GUMKA - Porzucona na ulicy! Jest już w domu stałym!

GUMKA - Porzucona na ulicy! Jest już w domu stałym!
Event Ended

Hej Człowieki! Nazywam się Gumka.
Kiedyś miałam swój własny dom i ludzi. Dosyć niedawno zostałam na ulicy sama. Wszyscy gdzieś zniknęli. Nawet się nie pożegnali :( Biegałam po ulicy pośród gwaru i szukałam, czekałam aby tylko ktoś po mnie wrócił. Wtedy pojawiła się ona! Nazywa się Marta. Z litością w oczach wyciągnęła swoje ręce w moim kierunku i wzięła mnie ze sobą. Nie mogła mnie zabrać do siebie, ponieważ ma już swoje dwa psy, w tym jedną sunię, która nie lubi innych zwierząt. Znalazła mi tymczasowe schronienie u znajomego. Zabrała mnie też do Pana doktora. Pan doktor powiedział, że jestem zdrowa jak ryba. Nie powiedziałam mu wtedy, że mam złamane serce. Marta cały czas mnie dogląda. Człowiek u którego jestem ma również swoje psy, więc nie pozwolił mi długo tam być. Mój czas się kończył, a Marta poruszała niebo i ziemię żeby znaleźć mi dobry dom. Każdy dzień przybliżał mnie do tego aby trafić do schroniska. Nie wiem co to schronisko, ale gdy człowieki o tym miejscu mówią nagle zaczynają smutnieć. Szukanie domu nie przynosiło skutku. Wtedy pojawiła się szansa. Iwonka Barc znalazła mi dom <3 Miałam tylko zaprzyjaźnić się z mieszkającym tam psem. Od razu pomyślałam nie będzie z tym problemu. Gdy Człowieki rozmawiali ze sobą bawiłam sie z nim jak z kumplem. Wtedy okazało się, że zniknęła gdzieś Marta :-O zostałam w domu sama, zrobiło mi się smutno. Ludzi ci byli bardzo mili, niestety pokłóciłam się z ich psem :( nie chciałam, poniosło mnie troszkę. Dzisiaj tego żałuję, straciłam szansę. Może rzeczywiście moje miejsce jest w schronisku :( teraz przebywam u znajomego Marty, ale on nie jest z tego zadowolony, ponieważ już długo się mną opiekował. Jeżeli nie znajdę domu, to pojadę do schroniska :( słyszałam .... tylko ciii .... nie mówcie nikomu, że tam nikt już się nie będzie ze mną bawić i nie będzie mnie nikt głaskać, a o jedzenie będę musiała walczyć z większymi od siebie, słyszałam że tam jest bardzo głośno, że wiele psów płacze, wiele choruje, a inne umierają. Jeżeli jest to prawda to błagam ... nie pozwólcie mi jechać do schroniska :( :( :( obiecuję że będę grzeczna :(

All Lublin events